Wiedziałem, że nie strzeli mi w głowę, ale byłem też pewny,
że strzeli mi gdzie indziej, tak by mnie bolało, ale bym nie umarł. To było
takie łatwe do przewidzenia~! Oczywiście nie pokazywałem, że mnie boli, po
pierwsze by ją wkurzyć~! Ta jej złość która malowała się na jej twarzy była
lepsza od obrazu Picassa~! I po drugie, chciałem wziąć to jako ćwiczenie, tak
dobrze usłyszeliście, ja też muszę ćwiczyć. Podobno bólu nie da się nie
okazywać. A ja to umiem osiągnąć~! To kolejna przyczyna dzięki której jestem
bogiem~! Niestety, to że umiem mistrzowsko kontrolować swoje emocje, nie
znaczy, że moje ciało się mnie słucha. Zacząłem strasznie blednąć i robiło mi
się słabo.
Hiran w tym czasie znów miała jakieś psychozy~! Pojawiła się
ta milutka sekretareczka, która teraz naokoło mnie skakała. Miałem plan i to
mistrzowski, jak widać musiałem się poświęcić, ale na razie wszystko idzie
dobrze, teraz sprowadzę ją do siedziby, a potem zaproponuję pracę~!
Dziewczyna śmiesznie wyglądała martwiąc się o mnie,
postanowiłem się zabawić. Złapałem się za nogę i zacząłem pokrzykiwać:
- O Boże! Moja noga! Ja umieram! AAAA!- zsunąłem się z blatu
i zacząłem się wić, fakt, sprawiało mi to niemały ból, ale zabawa była
przednia.
Hiran uklękła i zaczęła panikować, przepraszać mnie i w
ogóle miała łzy w oczach. Uspokoiłem się, spojrzałem na nią i wybuchnąłem
śmiechem. Ta mina była cudowna~!
Mam nową zabaweczkę~!
- Proszę cię! Pozwól sobie pomóc!- krzyknęła.
- Ale czy ja ci nie pozwalam~?- zaśmiałem się.- Mieszkam w
ponurym lesie, w takim starym pałacyku~!
- Dasz radę iść do mojego motoru?
- Sądzę, że będzie szybciej jak ty tam pójdziesz i po mnie
przyjedziesz~!
Przytaknęła i jak strzała wybiegła ze sklepu, ja sobie
spokojnie usiadłem i wyjąłem komórkę, zamierzałem pobić nowy rekord w Tetrisie,
a poza tym, dźwięki z tej gry były bardzo denerwujące~!
Starałem się nie skupiać na nodze która coraz bardziej
bolała, obecnie siedziałem w kałuży krwi i brudziłem sobie spodnie, które i tak
są już do wyrzucenia. Niedługo będę musiał się wybrać do sklepu~! Powkurzam
wtedy sprzedawczynie~! A może nawet uda mi się ją skłonić do samobójstwa~?
Wystarczyłoby ją trochę poderwać~! Ale czy to nie byłaby zdrada~? Widać
przecież, że Garuś ma na mnie ochotę… I Hiran tak samo~! Oni aż mnie rozbierają
wzrokiem~!
Zaśmiałem się sam z siebie i ta wariatka wjechała do sklepu
motorem.
- Ale ty mądra jesteś… Teraz tu policja przyjedzie.-
mruknąłem spokojnie i schowałem telefon do kieszeni.
Nie wiem dlaczego tak zareagowałem bo i tak by mnie pewnie
wypuścili, mam swoich wyznawców nawet w szeregach policji~! Uśmiechnąłem się i
podpierając się lady wstałem, Hiran pomogła mi dojść do motoru i potem
pojechaliśmy. W czasie jazdy podniosłem ręce do góry i wydałem okrzyk radości,
czułem się ja na Tytaniku~!
W końcu jednak dojechaliśmy, a wtedy ledwo żyłem, ale i tak
nadal miałem szampański humor~! Podpierając się na dziewczynie wszedłem do
domu:
- Garuś~! Skarbie ty moje~! Dostałem miesiączki~! Chodź
zobacz~! To znaczy, że nie jestem w ciąży~!
- Co ty pierdolisz!? Przestań się wygłupiać i nie
przeszkadzaj mi!- krzyknął z jakiegoś pokoju.
- Ale doktorku~! Zapomniałem podpasek i jestem cały brudny~!
Pomożesz mi się umyć~?
- Proszę pomóż…- tutaj się odezwała Hiran.
- Kogo ty tutaj do cholery sprowadził…- Garahart pojawił się
w drzwiach i zdębiał.- Co ci się stało?!
- No mówiłem ci, że…- ruszyłem w jego kierunku.- że,
dostałem..- zrobiło mi się jeszcze bardziej słabo i poleciałem do przodu,, Garahart mnie jednak złapał. Nie
spodziewałem się tego~!
[Garuś? Hirka?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz