niedziela, 13 października 2013

Od Williama c.d Garaharta

Śnił mi się taki fajny sen~! Wszyscy mi się kłaniali, a ja stałem na dachu budynku i się psychopatycznie śmiałem. W pewnym momencie jednak zrobiło mi się bardzo gorąco i zacząłem się kręcić, co też sprawiało mi ból.
Otworzyłem oczy i ziewnąłem.
- Jak się czujesz?- obok mnie leżał Garahart.
- Nieźle~! Garuś gorąco mi strasznie~! Jesteś jak grzejnik~!
Uśmiechnął się i przyłożył mi dłoń do czoła.
- Masz gorączkę, zaraz przyjdę.
Podniósł się i poprawił mi poduszkę.
- A weźmiesz też po drodze mojego laptopa, zrobisz mi kawy i zawołasz Hiran~?
- Tak.
Wyszedł, a ja się zaśmiałem, Garuś się we mnie zakochał, widać to na odległość, w sumie brzydki nie był i polubiłem go. Muszę teraz jednak załatwić inną sprawę, a mianowicie to, że chcę zatrudnić nową sekretarkę~!
Po chwili do pokoju weszła Hiran.
- Jak się czujesz? Garahart też zaraz przyjdzie…
- Dobrze~! Mam dla ciebie propozycję kochana~!
- Propozycję?
Usiadłem i uśmiechnąłem się szeroko. Lubię bawić się moimi zabaweczkami, a jeśli mi się nudziły to je po prostu psułem~! Proste~!
- Chciałbym byś była moją sekretarką~! Będę ci normalnie płacił~!
- Naprawdę?!
Wtedy przyszedł Garuś z laptopem, kawą i jakimś ręcznikiem. Ręcznik pył lodowaty, a on mi poszył go na czole, aż mi ciarki po plecach przeszły.
- Jiii~! Zimne~! Nie chce tego~!- zdjąłem ręcznik i rzuciłem nim, akurat wcelowałem prosto w twarz doktorka~! Po prostu widok niesamowity~!
Wziąłem laptopa i odpaliłem go, czeka mnie dużo pracy, z tego co wiem to pewnie moje komórki są zawalone od sms-ów i nieodebranych połączeń.
- Wracając do tematu Hirka, za robotę płacę dużo, mieszkanie masz za darmo, jednak musisz zrobić jedną rzecz~!- uśmiechnąłem się, a zimny ręcznik znów wylądował na moim czole.
- Jaką rzecz?
- Musisz mnie uznać za swojego boga.- byłem bardzo poważny i uśmiechnąłem się psychopatycznie.

(Hiran? Garahart?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz