poniedziałek, 14 października 2013

Od Williama c.d Hiran

Ha~! Wiedziałem~! Oboje się we mnie kochają~! Jak w końcu nie kochać boga~? Ale cóż, to dla mnie tylko zabawa~!
Przerwałem pocałunek i uśmiechnąłem się.
- Niestety w takim stanie nie jestem w stanie nic zrobić~! A poza tym pomyśl też o Garusiu~! Troszkę się wkurzy, prawda~?
- Co mnie on obchodzi?
- Ciebie nic, ale ja nie chcę by moja zabaweczka się na mnie obraziła, bo wtedy szybciej mi się nudzą~!
- Wiesz, że jestes psychiczny?
- Podobno...- pokazałem swoje ząbki.
Jeszcze nigdy się w nikim nie zakochałem i pewnie szybko się nie zakocham~! Każde moje uczucie jest mistrzowsko udawane, umiem je kontrolować i wykorzystuję to dla dobrej zabawy. Nazywają mnie mędą społeczną bez uczuć, lub kleszczem który wysysa życiodajne soki ze swej ofiary i zostawia je w opłakanym stanie. Pewnie to prawda~! Nie chciałem się jednak kłucić ani z Hiruśką, ani z Garusiem, więc musiałem pokazywać im, że też coś do nich czuję. Ale kto wie~! Może któremuś uda się mnie w sobie rozkochać~?
- Ponuro tu masz...- położyła się obok mnie.- W pokoju Gara było lepiej.
- Wiem~! Ale ja w tym pokoju tylko śpię~! I pracuję~!
- Zaczynasz się robić nudny z tą swoją wesołością...
- A wiesz, że mnie to nie obochodzi~? Słuchaj, Hirka... Tak brutalnie się na mnie uwaliłaś, że jest mi teraz niewygodnie... Pomożesz mi się jakoś ułożyć~?
- Nie.
- Dlaczego~?!
- To kara, teraz cierp i nie rozwal niczego bo cię przywiążę.- pocałował mnie znowu i wstała.
- Ale Hiruś~! Przynieś mi przynajmniej laptopa~! Albo komórkę~!
- Nie.- przykryła mnie kołdrą, uśmiechneła się i zniknęła za drzwiami.
Fuknąłem w stronę gdzie zniknęła, dziewczyna jest dobra w torturach.... Potem poskarżę się Garusiowi, a w ogóle jestem ciekaw czy jak te leki przestaną działać to będzie bardzo boleć...

[Hiruś? Garuś?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz