piątek, 11 października 2013

Od Garaharta cd Williama

Zmroziłem go wzrokiem ale nie zepchnąłem go  .
- Zabiorę się pewnie za Gerarda ... - zacząłem ale przerwał .
- No taaak , psychiczny konik ... Może pokarzesz mi nowy domek ? -
- Chwila dokończę tylko herbatę
Musieliśmy wyglądać bardzo śmiesznie . Facet z zabójczą miną pijący w ciszy herbatę i koleś który szczerzył się jakby zażył kilo marychy .
- Ale masz ssanie... - wyszeptał mi niespodziewanie do ucha .Byłem tym tak zaskoczony że niemal się zakrztusiłem . Zepchnąłem go ,, niechcący " z kolan i wstałem .
- Choć - rzuciłem oschle przez ramię . Pokazałem mu cała posiadłość łącznie z małym dziedzińcem gdzie była mała stajnia i altana .
- Ślicznie tu jest ! - zawołał zadowolony . Po drodze szperał wszędzie i brał różne rzeczy . W końcu doszliśmy do pokojów na piętrze .
- Ja mam tutaj pokój , twój będzie tam - wskazałem na szary koniec korytarzu .
- Tak daleko od ciebie - miał minę zbitego psa - To niesprawiedliwe
- To jest bardzo sprawiedliwe - Zamknąłem mu drzwi mojego pokoju przed nosem i westchnąłem z ulgą .
Gnojek , frajer głupi - mruczałem pod nosem . Włączyłem sobie muzykę  i rzuciłem się na łóżko . Odpłynąłem kilku minutach . Miałem dziwny sen że Will dowiedział się że tańczę striptiz i musiałem zatańczyć dla niego w stroju owieczki . Powoli otworzyłem oczy nie wiedząc co mnie obudziło .
- Jesteś bardzo cieplutki - szepnął mi ktoś w ucho . Will położył się obok mnie i przytulił moją rękę . Odskoczyłem od niego jak poparzony .
- Naucz się pukać i ... i nie spać z innymi bez ich zgody -
( William )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz