I znów byłem przykuty do wyrka… No ja tutaj nie usiedzę! Garuś
podał mi końską dawkę tego leku i nogami poruszyć nie mogłem. Obiema!
- Garek ja cię kiedyś zgwałcę, zobaczysz. – mruknąłem obrażony
na niego.
Chłoptaś szykował się do wyjścia i pindrzył się przed
lustrem, ja tam bym poszedł w czarnym T-shirtcie i czarnych spodniach~! Czyli
tak jak zwykle~!
- Prędzej ja ciebie, niż ty mnie.
- Przez ciebie nie mogę się ruszać! Ty bogobójco!
- Przynajmniej mam pewność, że nie będziesz się ruszać. Masz
gorączkę?
- Nie.- nadąsałem się.
Podszedł do mnie i sprawdził mi czoło.
- Masz.
- Nie mam!- zakryłem się cały kołdrą.
- Jak chcesz, ja lecę, Hiran zadzwoniła, że zaraz będzie.
- Tak, tak, idź już.
Uśmiechnął się do mnie czuło i wyszedł z pokoju. O jak mi się
nudno zrobiło… Nie ma żadnych zabawek którymi mogę się pobawić~! Całą robotę
mam wykonaną, spać mi się nie chce i jest mi nudoooooo~! Kiedy ta Hiran
przyjedzie~? Chciałbym już ją powkurzać~!
Wtedy usłyszałem, że dzwoni jeden z moich telefonów, coś się
dzieje~!
Zacząłem przeszukiwać kołdrę, niczego nie było, potem
szukałem go wzrokiem po pokoju, leżał sobie na biurku na drugim końcu pokoju i
wibrował.
- No, no, to aż tam zaszedłeś~? Niestety nie pójdę po ciebie
więc się zamknij~!- komórka posłusznie zamilkła, lecz potem znów zaczęła
dzwonić.- Nie słuchasz się boga? To nie ładnie~!- wziąłem jakąś ciężką rzecz i rzuciłem
w telefon.
Sam nie wiem czym rzuciłem, ale to chyba był kubek. Oczywiście
kubek nie trafił w telefon tylko w jakiś wielki zegar. Jak się domyślacie zegar
poleciał na podłogę z wielkim trzaskiem.
- Ojjj~! Garus się wkurwi~! Ale przynajmniej telefon się
zamknął~!
Wtedy do pokoju weszła Hiran, widać że była bardzo
zezłoszczona.
- Co ty odpierdalasz?!
- Nic~!- uśmiechnąłem się szeroko.
- Jak to nic?! A to co to jest?!- wskazała na zegar.
- To samo spadło~!- zrobiłem minę niewiniątka i zakryłem nos
kołdrą.
Wtedy cos pode mną gruchnęło i skrzypnęło, wybałuszyłem oczy
i całe łóżko poleciało, widocznie nogi tego wyrka nie wytrzymały rewolucji
Garaharta~!
- Ło kurwa! Tu się wszystko wali~!- zaśmiałem się.
[Hiran?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz